Rząd Chin chce zamknąć nieefektywne elektrownie węglowe o mocy 7,33 GW. Ma to pomóc zmniejszyć nadwyżkę mocy i poprawić jakość powietrza. Nie zmniejszy do zapotrzebowania Chin na węgiel ponieważ kraj ten buduje nowe elektrownie węglowe.

Można odnieść wrażenie, że Pekin zwalnia tempo wycofywania się z produkcji energii z węgla wyznaczając cel na 2020 rok niższy od tego w 2019 roku – 8,66 GW. Prawdopodobnie jest to efekt wypowiedzi przedstawicieli władz o osiągnięciu celów wyłączenia mocy węglowych przewidzianych w Trzynastym Planie Pięcioletnim na lata 2016-2020.

Chińska Narodowa Agencja Administracji Energią (NEA) przedstawiła plan celów redukcji mocy węglowych w 17 prowincjach i regionach w 2020 roku. W prowincji Henan w centralnej części Chin mają zostać zamknięte jednostki o mocy 2,06 GW.

W położonych na wschodzie kraju prowincjach Zhejiang i Jiangsu wyłączone zostaną elektrownie o mocy odpowiednio 831 i 746,5 MW. Takie działanie jest to zgodne z chińską strategią polegającą na przeniesieniu produkcji energii z węgla do centrów wydobywczych na północy i zachodzie kraju w celu ograniczenia zanieczyszczenia powietrza w najbardziej zaludnionych we wschodnich i południowych regionach kraju.

Dla porównania dwa główne obszary wydobywcze – Mongolia Wewnętrzna i prowincja Shanxi – mają zamknąć jednostki o mocy zaledwie 42 i 87 MW. Wydaje się to zgodne z długoterminowymi planami Pekinu zwiększenia produkcji energii we wspomnianych dwóch regionach, która mogłaby być przesyłana do wschodnich i południowych części Chin.

Mimo, że Państwo Środka zamierza wyłączać nieefektywne elektrownie węglowe to uruchamia nowe, bardziej efektywne instalacje. W ubiegłym roku w Chinach podłączono do sieci elektrownie węglowe o łącznej mocy 29,89 GW. To o 670 MW mniej niż w 2018 roku. Na koniec 2019 roku łączna mocy zainstalowana tylko w elektrowniach węglowych w Chinach wyniosła 1,04 TW.

Źródło: Argus

Facebook Comments
Please follow and like us:
error0
fb-share-icon0
fb-share-icon20