Zdaniem estońskiego ministra gospodarki Taavia Aasa chociaż sektor energetyczny wymaga transformacji to nie mogą na tym ucierpieć miejsca pracy oraz bezpieczeństwo dostaw energii. 

Nie ma prostych i tanich rozwiązań aby świat był mniej zanieczyszczony. Według wyliczeń, aby osiągnąć neutralność klimatyczną Estonia musi zainwestować 17 mld euro. To bardzo duża kwota, której nie pokryje budżet państwa, nawet przy wsparciu sektora prywatnego – powiedział.

Jak zaznaczył w związku z tym potrzebne są dodatkowe środki na ten cel. – Estonia oraz pozostałe, odpowiedzialne państwa członkowskie mogłyby zaciągnąć pożyczki, aby zainwestować w czystszą przyszłość – stwierdził Aas.

W tym kontekście zaznaczył, że estoński sektor łupkowy potrzebuje specjalnego statusu. – Z jednej strony łupki zapewniły nam niezależność energetyczną, ale w tym samym czasie pozyskiwanie energii z tego źródła jest coraz mniej konkurencyjne. Mimo, że Fundusz Sprawiedliwej Transformacji jest dobrym początkiem to jednak sektor łupkowy nie został potraktowany sprawiedliwie. Mam nadzieję, że ten problem zostanie rozwiązany – powiedział estoński minister jednocześnie zwracając uwagę na to, że w trwającym ,,zielonym wyścigu” Unia Europejska musi utrzymać swoją konkurencyjność.

Źródło: The Baltic Course

Facebook Comments
Please follow and like us:
error0
fb-share-icon0
fb-share-icon20
Piotr Stępiński

Piotr Stępiński

Ekspert sektora energetycznego. Były analityk Instytutu Jagiellońskiego i dziennikarz portalu branżowego BiznesAlert.pl.