Irlandia Północna może stać się liderem technologii wodorowych – przekonuje Diane Dodds, tamtejsza minister gospodarki. Jej zdaniem wodór pozwoli na bardziej efektywne wykorzystanie lądowych farm wiatrowych.

Istnieją plany, aby jeszcze w tym roku po ulicach Belfastu zaczęły jeździć autobusy napędzane wodorem. Firma, która je produkuje ma ambicje, aby zbudować instalacje do produkcji wodoru. Już teraz Wrightbus ma zamówienia na 80 autobusów. Rozpoczęto montaż 20 sztuk.

W ubiegłym roku przedsiębiorstwo zostało przejęte przez należącą do brytyjskiego przemysłowca Jo Bamforda, którego rodzina posiada jest właścicielem JCB. Również ta spóła nie ukrywa zainteresowania technologiami wodorowymi.

Jak zauważa BBC głównym problemem w upowszechnieniu autobusów wodorowych jest ich cena. Popularny autobus piętrowy (double decker) kosztuje 500 tys. funtów (ok, 2,47 mln złotych). To dwukrotnie więcej niż jego odpowiednik z napędem diesla. Zdaniem Buta Atwala, dyrektora wykonawczego Wrightbus, konieczne będzie wsparcie państwa.

Pozostaje również kwestia produkcji wodoru. Może być on produkowany z wykorzystaniem gazu, ale jest to paliwo kopalne. Istnieje również możliwość produkcji tzw. zielonego wodoru, do którego produkcji wykorzystywane są OZE np. lądowe farmy wiatrowe. Wrightbus nie wyklucza, że energia z instalacji County Antrim niedaleko Dunloy będzie wykorzystana do produkcji zielonego wodoru, aby zasilić autobusy w Belfaście.

Źródło: BBC

Facebook Comments
Please follow and like us:
error0
fb-share-icon0
fb-share-icon20