Rząd Izraela zatwierdził porozumienie z krajami europejskimi o budowie Gazociągu East Med, który ma zaopatrywać Europę w gaz ze złóż leżących we wschodniej części Morza Śródziemnego.

Planowany od kilku lat gazociąg ma przesyłać paliwo ze złóż podmorskich w strefach ekonomicznych Izraela i Cypru, do Grecji i dalej do Włoch. W styczniu 2020 roku ministrowie energii Cypru, Grecji i Izraela, Jeorjos Lakkotrypis, Konstandinos Chadzidakis i Yuval Steinitz, podpisali w czwartek w Atenach porozumienie w sprawie realizacji projektu East Med. Mimo, że pod dokumentem podpisał się izraelski minister to jego zatwierdzenie wymagało zgody przez rząd.

Ostateczna decyzja inwestycyjna ma zostać podjęta do 2022 roku. Projekt ma kosztować 6 mld euro i zostać ukończony w 2025 roku. Umożliwi to Europie dywersyfikacji źródeł dostaw gazu i zmniejszyć zależność od paliwa z Rosji.

Obecnie trwają badania lądowe i morskie, które pozwolą wyznaczać trasę gazociągu, który ma liczyć 1900 km. Unia Europejska i właściciel magistrali IGI Poseidon, joint venture greckiej DEPA i włoskiej grupy Edison zainwestowały w prace projektowe po 35 mln euro.

– Zatwierdzenie przez rząd porozumienia ramowego między Izraelem a Europą w sprawie budowy gazociągu to kolejny, historyczny kamień milowy w uczynieniu z naszego kraju eksportera surowców energetycznych – powiedział Yuval Steinitz, minister energii Izraela.

Gazociąg ma mieć wstępnie przepustowość 10 mld m3 rocznie, z możliwością jej podwojenia.

Izrael wielokrotnie sygnalizował chęć eksportu gazu do Europy, na przykład przy pomocy Gazociągu Transanatolijskiego (TANAP). Jest on częścią realizowanego przy wsparciu UE projektu Południowego Korytarza Gazowego, którym na Stary Kontynent ma popłynąć surowiec znad Morza Kaspijskiego. Wśród rozważanych wariantów Tel Awiw nie wykluczał dostaw surowca w postaci skroplonej, przy wykorzystaniu gazoportów w Egipcie.

Gaz z Ziemi Świętej trafi do Polski?

W przeszłości zainteresowanie pozyskiwaniem gazu z Izraela wyrażało PGNiG, o czym w kwietniu 2019 roku mówił Piotr Woźniak, ówczesny prezes spółki. Rok wcześniej podczas wizyty w Libanie nie wykluczył, że kiedyś ,,PGNiG trafi do Libanu bądź Izraela”. Obecnie polski koncern pozyskuje gaz z Rosji na mocy wygasającego w 2022 roku kontraktu jamalskiego, a także umów na dostawę LNG z Kataru, Norwegii i Stanów Zjednoczonych. Tym samym Polska stale zmniejsza zależność od gazu rosyjskiego. Po uruchomieniu gazociągu Baltic Pipe oraz rozbudowie gazoportu w Świnoujściu w 2022 roku Polska będzie mogła zrezygnować z zakupów paliwa od Gazpromu.

Źródło: Reuters

Facebook Comments
Please follow and like us:
error0
fb-share-icon0
fb-share-icon20