Budowa morskich farm wiatrowych pozwoli Litwie na osiągnięcie niezależności energetycznej do 2050 roku – przekonuje Aistis Radavičius, prezes Litewskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Pod koniec czerwca Rząd Litwy przyjął koncepcję rozwoju offshore. Pierwsza aukcja na budowę morskich farm wiatrowych ma zostać przeprowadzona w 2023 roku. Do 2030 roku Litwa chce posiadać instalacje o mocy do 700 MW, a pierwsza energia z morskich farm ma popłynąć już w 2028 roku. Offshore może pokryć nawet 25% energii zużywanej w kraju.

Obecnie Litwa zużywa 11 TWh. Zgodnie z przyjętą przez Wilno strategią energetyczną do 2020 roku, 30% produkowanej na Litwie energii ma pochodzić z OZE (odnawialnych źródeł energii). Do 2050 roku ten wskaźnik ma wzrosnąć do 80%.

– Rozwój morskiej energetyki wiatrowej to nowe możliwości. Budowa instalacji o mocy 700 MW to ambitny i duży projekt, ale takim powinien być. Tylko przy takiej skali jego realizacja może być opłacalna – powiedział.

Jego zdaniem dobre efekty można liczyć tylko wówczas jeżeli zostaną stworzone korzystne otoczenie inwestycyjne, odpowiednie warunki przyłączenia instalacji do sieci, a także odpowiedni system zachęt.

Litwa sięga po energetykę wiatrową

– Nie można powiedzieć, że dopiero teraz odkrywamy energetykę wiatrową i podążamy w tym kierunku. Litwa osiągnęła już wiele w tym obszarze. Jesteśmy wśród 10 państw Europy, które produkują największą ilość energii z instalacji wiatrowych w odniesieniu do tej zużywanej. Mogę więc śmiało powiedzieć, że jesteśmy średniakami z dużymi postępami – powiedział Radavičius.

Planowana lokalizacja morskich farm wiatrowych na Litwie. Źródło: Ministerstwo energetyki Litwy
Planowana lokalizacja morskich farm wiatrowych na Litwie. Źródło: Ministerstwo energetyki Litwy

Zdaniem prezesa stowarzyszenia warunki do rozwoju energetyki wiatrowej są lepsze niż na lądzie to mimo to Litwa musi gonić takie kraje jak Hiszpania, Niemcy, Holandię, Irlandię czy Danię. Zwraca uwagę na efektywność siłowni na lądzie, która wynosi ok. 30% podczas gdy w przypadku instalacji morskich według producentów wynosi ona 50-60%.

Rośnie znaczenie offshore

– Offshore to nowy sektor o dużych perspektywach. Miejsc gdzie rozwijane są projekty morskich farm wiatrowych, jest coraz więcej. To pokazuje, że nie tylko my dostrzegamy w nich potencjał. Stany Zjednoczone, Tajwan, Chiny. Co raz więcej krajów inwestuje w offshore – stwierdził prezes Litewskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Nie ma wątpliwości, że energia z morskich farm wiatrowych będzie zyskiwała na znaczeniu. Do 2050 rok moc zainstalowana w offshore w Unii Europejskiej ma wzrosnąć z 20 do 450 GW. Ponadto do 2030 roku 32% produkowanej energii ma pochodzić z OZE. Do tego czasu Litwa chce, aby ten udział wyniósł 45%. W tym celu Wilno chce rozwijać projekty fotowoltaiczne, lądowych i morskich farm wiatrowych.

– Bez offshore nie osiągniemy tego celu ponieważ właśnie ten sektor gwarantuje dalszą produkcję energii, a ponadto doskonale uzupełnia instalacje fotowoltaiczne. Zazwyczaj gdy wieje wiatr jest mało słońca i odwrotnie. Te źródła się bardzo dobrze uzupełniają – dodał Radavičius.

Źródło: Delfi

Facebook Comments
Please follow and like us:
error0
fb-share-icon0
fb-share-icon20