Rada Ministrów Ukrainy zatwierdziła porozumienie w sprawie możliwych dostaw LNG ze Stanów Zjednoczonych. Stronami dokumentu są: amerykańska spółka Louisiana Natural Gas Exports i ukraiński rząd. Przewiduje on zbadanie możliwości importu LNG z USA.

Jak wynika z treści dokumentu opublikowanego przez Ołeksieja Honczarenki, deputowanego do Rady Najwyższej, dostawy miałyby obejmować 5,5 mld m3 gazu rocznie, a projekt trwać co najmniej 20 lat.

Fragment porozumienia między rządem Ukrainy a spółką Louisiana Natural Gas Exports. Źródło: Telegram/Ołeksiej Honczarenko.

W połowie marca rządy Stanów Zjednoczonych i Ukrainy osiągnęły porozumienie o dostawach 6-8 mld m3 rocznie amerykańskiego LNG nad Dniepr z wykorzystaniem terminalu LNG w Świnoujściu. Koncepcja zakłada, że paliwo byłoby sprzedawane do odbiorców w Europie przez hub oparty na podziemnych magazynach gazu na Ukrainie. W tym celu został wspomniany podpisany list intencyjny pomiędzy ukraińskim rządem a Louisiana Natural Gas Exports.

Komentarz:

Decyzja rządu Ukrainy to element polityki Kijowa na rzecz zmniejszenia zależności od gazu rosyjskiego i zbudowania hubu. To także szansa na wzmocnienie relacji gazowych w ramach trójkąta Polska-USA-Ukraina. W realizacji tego celu może pomóc zacieśniające się stosunki między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Szczególnie w obszarze dostaw LNG. W sierpniu 2019 roku Polska, USA i Ukraina podpisały porozumienie o współpracy na rzecz wzmocnienia regionalnego bezpieczeństwa dostaw gazu ziemnego, którego celem jest wsparcie Ukrainy w dywersyfikacji źródeł dostaw paliwa. W przeszłości pojedyncze dostawy LNG z USA trafiało już na Ukrainę. Potencjalna, długoterminowa umowa będzie dużym krokiem w kierunku zmiany architektury rynku gazowego nad Dnieprem i stanowiło jasny sygnał dla Rosji. Co prawda,, od listopada 2015 roku Ukraina nie dokonuje bezpośrednich zakupów rosyjskiego gazu, ale importuje go na zasadzie dostaw reweresowych z kierunku Polski, Słowacji i Węgier. W ten sposób w 2019 roku Ukraina importowała 14 mld m3. Mimo wszystko chce pozyskać surowiec z alternatywnych kierunków.

Ewentualna, umowa długookresowa na dostawy LNG z USA na Ukrainę to także szansa dla PGNiG, które mogłoby pełnić rolę pośrednika. Od 2023 roku spółka będzie posiadała w portfelu kontraktowym ok. 7,4 mld m3 paliwa ze Stanów Zjednoczonych, które mogłoby zostać w części sprzedane na Ukrainę.

Surowiec mógłby zostać dostarczany do terminalu LNG w Świnoujściu lub planowanego pływającego gazoportu (FSRU) w Zatoce Gdańskiej lub z FSRU w litewskiej Kłajpedzie. Obecnie główną przeszkodą dla dostaw większych wolumenów gazu z kierunku Polski stanowi ograniczenie przepustowości obecnego połączenia między Polską a Ukrainą, które umożliwia przesył jedynie 2 mld m3 gazu rocznie. Jej zwiększenie wymaga rozbudowy infrastruktury po stronie ukraińskiej. Jednak Kijów do tej pory nie podjął decyzji w tej sprawie. Co ciekawe, porozumienie z Louisiana Natural Gas Exports zakłada nie tylko przeanalizowanie możliwości dywersyfikacji ścieżek dostaw gazu ziemnego poprzez długoterminowe dostawy skroplonego gazu i rozwoju transgranicznej gazowej infrastruktury Ukrainy i UE”. Prawdopodobnie chodzi o rozbudowę połączenia gazowego z Polską. Mimo wszystko nie stanowi to oficjalnego stanowiska Kijowa w sprawie tej inwestycji.

Warto zaznaczyć, że zatwierdzenie porozumienia nie oznacza podpisania umowy długoterminowej na dostawę LNG ze Stanów Zjednoczonych na Ukrainę. W dokumencie jasno wskazano, że ,,nie tworzy zobowiązań prawnych i stanowi jedynie deklarację intencji”. To początek długiej drogi do ewentualnego zawarcia wiążącej umowy, Po za tym, wówczas jej stroną nie byłoby państwo tylko konkretna spółka ukraińska np. Naftogaz.

Wątpliwości budzi jednak potencjalny kontrahent ze Stanów Zjednoczonych. Louisiana Natural Gas Exports to mało znana firma, dla której ewentualny kontrahent byłaby pierwszą tak duża transakcją, Po drugie, zapisy zatwierdzonego dokumentu różnią się od tych, o których informowano w marcu. Wówczas mówiono o 6-8 mld m3. Teraz pojawił się zapis ,,co najmniej 5,5 mld m3″. Prawdopodobnie to próba urealnienia warunków ewentualnej dalszej współpracy choć trudno mieć pewność na tym etapie rozmów.

Nie można również wykluczyć, że w najbliższym czasie Ukraina, podobnie jak Polska, stanie się obiektem ataków ze strony części mediów rosyjskich, które dość często dyskredytowały działania na rzecz zmniejszania zależności od dostaw gazu z kierunku wschodniego.

Facebook Comments
Please follow and like us:
error0
fb-share-icon0
fb-share-icon20