Ukraina obiecała, że nie będzie kupowała energii z
elektrowni jądrowej budowanej w Ostrowcu na Białorusi – poinformował Žygimantas Vaičiūnas, minister energetyki Litwy. Dotychczas poparcie dla Wilna wyraziła Polska i Estonia. Decyzji nadal nie podjęła Łotwa.

– Chociaż wcześniej zdarzało się słyszeć różne wypowiedzi to teraz stanowisko Ukrainy jest jasne – zarówno w perspektywie krótko jak i długoterminowej nie zamierza i nie będzie kupowała energii z elektrowni w Ostrowcu – powiedział Vaičiūnas po rozmowie z Olgą Busławiec, p.o. minister energetyki i ochrony środowiska Ukrainy.

Vakar dieną baigiau pokalbiu su laikinai pareigas einančia Ukrainos energetikos ir aplinkos apsaugos ministre Olga…

Publiée par Žygimantas Vaičiūnas sur Jeudi 7 mai 2020

Jego zdaniem deklaracja Busławiec to ważny sygnał dla Unii Europejskiej, państw bałtyckich ale również Polski. – Ukraina wyraża solidarność z Litwą w kwestii rezygnacji zakupów energii z elektrowni jądrowej w Ostrowcu – napisał Vaičiūnas .

Rozmowy z Busławiec dotyczyły również rozwoju OZE na Ukrainie sugerując, że Kijów mógłby wykorzystać doświadczenia Wilna w realizacji małych projektów fotowoltaicznych oraz dywersyfikacji źródeł dostaw gazu.

Pod koniec kwietnia w trakcie rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim prezydent Litwy Gitanas Nauseda zwrócił się z prośbą, aby Kijów rozważył możliwość zakazania importu energii z elektrowni w Ostrowcu. Litwini podnosili już tę kwestię podczas wizyty Zełenskiego w Wilnie w listopadzie ubiegłego roku. Wówczas prezydent Ukrainy stwierdził, że porozmawia na ten temat z ministrem energetyki.

Elektrownia Jądrowa w Ostrowcu. Plac budowy. Źródło: Ministerstwo Energetyki Białorusi
Elektrownia Jądrowa w Ostrowcu. Plac budowy. Źródło: Ministerstwo Energetyki Białorusi

Jak zachowa się Łotwa?

Oprócz Ukrainy i Litwy, jasną deklaracje w sprawie zakupów energii z Ostrowca złożyła również Polska oraz Estonia. Nie wiadomo jednak jak ostatecznie zachowa się Łotwa, która dotychczas jasno nie zadeklarowała, że nie będzie kupowała energii z białoruskiego atomu. Prezydent Łowy Egils Levits stwierdził w niedawnej rozmowie z agencją BNS, że Ryga nie pójdzie na kompromis w kwestii spełnienia wymogów bezpieczeństwa przez elektrownię w Ostrowcu. Zaznaczył, że rząd cały czas rozważa zakaz importu energii z atomu na Białorusi. – Dyskusje na ten temat trwają nadal – powiedział. Jak poinformował portal Delfi w środę premier Litwy Saulius Skvernelis zaproponował premierom Łotwy i Estonii przyjęcie wspólnej deklaracji, w której zostaną określone zasady kupowania energii z państw trzecich.

Kolejna linia połączyła Ostrowiec z siecią

Jak poinformowała Białoruś uruchomiona została linia 300 kV Elektrownia Jądrowa Ostrowiec-Stołpce. To piąta z siedmiu linii wysokiego napięcia łączącą elektrownię z siecią elektroenergetyczną kraju. Do uruchomienia pozostały jeszcze linie Elektrownia Ostrowiec-Mołodeczno oraz Elektrownia Ostrowiec-Roś. Przypomnijmy, że w przeszłości Białorusini chcieli eksportować energię do Polski z wykorzystaniem linii 200 kV Białystok-Roś. Po decyzji Warszawy o rezygnacji z zakupu energii z Ostrowca połączenie zostało rozebrane.

Mapa sieci elektroenergetycznej na Białorusi uwzględniająca infrastrukturę służącą do wyprowadzenia energii z elektrowni jądrowej w Ostrowcu. Źródło: Biełenergo

Elektrownia Ostrowiec

Elektrownia Ostrowiec powstaje w odległości 50 km od Wilna, stolicy Litwy. Jest budowana w oparciu o rosyjską technologię WWER-1200. Ma się składać z dwóch reaktorów o mocy 1200 MW każdy. Uruchomienie pierwszego bloku miało nastąpić jeszcze w 2019 roku, a drugiego w 2020 roku. Terminy zostały przesunięte odpowiednio na 2020 i 2021 rok. Budowę realizują i finansują spółki-córki rosyjskiego Rosatomu.

6 maja dotarła dostawa paliwa jądrowego dla pierwszego bloku. W połowie kwietnia zostały zakończone gorące testy. To kluczowa faza rozruchu instalacji będąca ostatnim etapem przed fizycznym uruchomieniem.

Projekt budzi sprzeciw Litwy. Zdaniem Litwinów Elektrownia Ostrowiec jest budowana z naruszeniem postanowień konwencji z Espoo i Aarhus, regulujących zasady budowy podobnych instalacji na terenach przygranicznych. Ponadto Wilno zarzuca Białorusinom, że ci nie przeprowadzili badań, które uzasadniałyby zlokalizowanie elektrowni zaledwie 50 km od Wilna. Nie wykonano także analizy możliwych skutków radiologicznych dla litewskich wód, obywateli i środowiska, w przypadku wystąpienia awarii.

Źródło: Facebook/Biełenergo/BNS

Facebook Comments
Please follow and like us:
error0
fb-share-icon0
fb-share-icon20
Piotr Stępiński

Piotr Stępiński

Ekspert sektora energetycznego. Były analityk Instytutu Jagiellońskiego i dziennikarz portalu branżowego BiznesAlert.pl.