Rządy Ukrainy i Niemiec są zainteresowane wzmocnieniem współpracy energetycznej m.in. w obszarze wodoru. Partnerstwo mogłoby przyspieszyć plany Ukrainy związane z tym paliwem. Kijów chce wykorzystać doświadczenia Berlina w obszarze transformacji energetycznej i reformować sektor w oparciu o unijną politykę klimatyczną.

Według Jeleny Zerkał, doradcy prezesa Naftogazu Niemcy są zainteresowani wykorzystaniem ukraińskich gazociągów do dostaw wodoru do Europy. Jej zdaniem już w ubiegłym roku Peter Altmaier, minister gospodarki i energetyki Niemiec, podczas konferencji w Monachium wyraził zainteresowanie tą kwestią. – Niemcy chcą przy pomocy wodoru wpłynąć na rozwój gospodarki Unii Europejskiej. Widzą w Ukrainie potencjał do produkcji i przesyły wodoru do Unii Europejskiej – powiedziała.

Poinformowała również Ukraina i Niemcy zamierzają podpisać memorandum o partnerstwie energetycznym. – Memorandum nie będzie dotyczyło tylko wodoru, ale także współpracy między naszymi rządami w obszarze rozwoju niezależności energetycznej i OZE. Chodzi również o wdrożenie polityki Green Deal – stwierdziła Zerkał.

17 czerwca rząd Ukrainy zatwierdził projekt rozporządzenia o podpisaniu listu intencyjnego między rządem Ukrainy a Niemiec w sprawie rozpoczęcia współpracy energetycznej. Do podpisania dokumentu rząd upoważnił Olgę Busławiec, minister energetyki. – Mam nadzieję, że da to impuls naszej współpracy w obszarze OZE i efektywności energetycznej. Ważne jest dla nas doświadczenie Niemiec w sprawiedliwej transformacji regionów górniczych – stwierdziła.

W dokumencie zaznaczono, że reforma sektora energetycznego na Ukrainie jest realizowana w ramach jej uczestnictwa w opracowaniu i realizacji inicjatywy Komisji Europejskiej Green Deal i zgodnie z koncepcją zielonej transformacji do 2050 roku. Podpisanie listu intencyjnego ma stworzyć platformę do wzmocnienia współpracy dwustronnej w obszarze rozwoju zrównoważonej energetyki i pomoże w ograniczeniu zużycia surowców.

Ciekawa wydaje się perspektywa współpraca Ukrainy i Niemiec w obszarze wodoru. Mimo, że na razie znajduje się na bardzo wczesnym etapie. Na razie karty w tym obszarze ujawniły Niemcy. Na początku czerwca rząd w Berlinie zaakceptował strategię wodorową. Zgodnie z nią do 2030 roku powstaną instalacje do produkcji zielonego wodoru o mocy 5 GW. Do 2040 roku mają wzrosnąć do 10 GW.  

Ukraina pracuje nad wodorem

Plany związane z wodorem ma również sama Ukraina. W styczniu Aleksiej Rjabicz, ówczesny wiceminister energetyki i ochrony środowiska, poinformował, że ukraiński rząd będzie stymulował instalacje wodorowe związane z przesyłem i magazynowaniem. – Dla rządu energetyka i technologie wodorowe są interesującym kierunkiem. Chcemy ją szczegółowo przeanalizować, aby zrozumieć jakie kroki należy podjąć w celu ich rozwoju – powiedział dodając, że wodór można pozyskiwać z wykorzystaniem OZE.

Jednocześnie zaznaczył, że resort energetyki poprzez Radę Naukowo-Techniczną rozważa możliwość dofinansowania prac nad harmonizacją standardów i likwidacji barier legislacyjnych przy wdrażaniu nowoczesnych projektów wodorowych na Ukrainie.

Wcześniej wodór był postrzegany jako alternatywę na wypadek gdyby nie udało się podpisać umowy na tranzyt gazu rosyjskiego przez Ukrainę. Mówił o tym pod koniec października ubiegłego roku Jurij Witrenko, ówczesny dyrektor wykonawczy Naftogazu. Według niego wodór mógłby być wykorzystywany jako magazyn energii dla OZE.

– Dostępne są nowoczesne technologie np. wodór, który jest wykorzystywany do magazynowania energii. Wodór jest pierwiastkiem, który pomoże magazynować energię z instalacji OZE tj. paneli słonecznych i farm wiatrowych albo energię produkowaną w elektrowniach jądrowych, aby móc ją potem wykorzystać – powiedział.

Czy gazociągi na Ukrainie są gotowe na wodór?

Zdaniem ekspertów w ciągu 8-10 lat Ukraina mogłaby rurociągami dostarczać wodór do Europy. Jak przekonywał w lutym Wiktor Andrusiw, dyrektor Ukraińskiego Instytutu Przyszłości, infrastruktura przesyłowa na Ukrainie jest zdolna do przesyłania wodoru zmieszanego z gazem ziemnym.

W kwietniu Serhiy Makagon, prezes operatora gazociągów na Ukrainie (OGTSU), poinformował o tym, że spółka bada gotowość systemu przesyłu pod względem dostaw wodoru. Zaznaczył, że wymaga to odpowiedniej infrastruktury. – Nasze rury zostały wyprodukowane w latach 60-tych i 70-tych. Najnowsze pochodzą z końca lat 80-tych. Dlatego analizujemy przygotowanie naszej infrastruktury do takich dostaw – powiedział.

Wodór pomoże Ukrainie mieć własny Green Deal?

Przesył to tylko jedna strona medalu. Jak zaznacza serwis Cenzor.ua obecnie nie jest opłacalna produkcja zielonego wodoru na Ukrainie, ale z czasem coraz więcej państw będzie płaciło za emisję CO2 z paliw kopalnych. Zdaniem Stanisława Kazdy, dyrektora ds. rozwoju RSG, przemysłowe wykorzystanie wodoru na Ukrainie będzie możliwe za 5-10 lat. Podkreślił przy tym, że wymaga to przebudowy infrastruktury przesyłowej.  Według Kazdy Ukraina potrzebuje własnego Green Dealu, czyli strategii która pokaże jak zmieni się bilans energetyczny kraju.

Wcześniej czy później Kijów będzie musiał przyjąć regulacje unijne dotyczące CO2. Wówczas wiele spółek będzie zainteresowanych znalezieniem możliwości ograniczenia wpływu na środowisko. Wodór mógłby być jedną z takich opcji. W 2019 roku na Ukrainie uruchomiono instalacje OZE o łącznej mocy 4,5 GW. To mniej więcej tyle ile 5 elektrowni jądrowych. Obecnie sieci ukraińskie mają problem z bilansowaniem.

Według Olega Nikonorova, prezesa Regionalnej Spółki Gazowej (RSG), każdemu GW zainstalowanemu w instalacjach słonecznych czy farmach wiatrowych powinien odpowiadać GW mocy w energetyce konwencjonalnej. Wówczas w razie zmiennych warunków atmosferycznych mogłyby je zastąpić. Pojawia się więc nadwyżka energii, która nie zostanie wykorzystana. Zdaniem Nikonorova mogłaby posłużyć do produkcji wodoru.

Warto zaznaczyć, że pierwszy, duży projekt wodorowy na Ukrainie realizuje właśnie RSG. W lutym  2019 roku RSG jako pierwsza przystąpiła do testowego przesyłu mieszaniny wodoru i gazu na zamkniętych odcinkach gazociągów. Jak zauważają media na Ukrainie ten eksperyment jest potrzebny, aby zbadać jak będzie działał system przesyłowy jeżeli zostanie do niego wtłoczony wodór. Początkowo planowano przesył mieszaniny gazu z wodorem z butli w stężeniu od 2 do 100%, a docelowo budowę zakładu produkcji wodoru. Nie znane są jednak terminy kiedy miałoby to nastąpić. Nie wiadomo również czy rozpoczęto same testy.

Źródło: Hromadske/Kyiv Post/Interfax/Delo.ua/Cenzor

Facebook Comments
Please follow and like us:
error0
fb-share-icon0
fb-share-icon20